To takie proste!
Miejskie Przedszkole nr 14
Strona głowna  /  Kącik psychologa
Kącik psychologa

Jak rozwijać potencjał dziecka i skutecznie zachęcać je do współpracy?

 


  Jak skutecznie zachęcić dziecko do utrzymania porządku w swoim pokoju, do nauki, np. jazdy na rowerze albo obcego języka, do mycia zębów, czy po prostu do współpracy? To pytanie zadaje sobie wielu rodziców, którzy mają jak najlepsze intencje motywując swoje dziecko. Spora część rodziców napotyka jednak trudności na tej drodze. Dzieci nie chcą współpracować. Jak poradzić sobie z oporem dzieci? Jak lepiej motywować dziecko do współpracy? Na te oraz wiele innych pytań odnalazłam odpowiedzi w książce: "Dodaj mi skrzydeł! Jak rozwijać u dzieci motywację wewnętrzną?", którą napisała pani Joanna Steinke - Kalembka.  

 

W psychologii powszechnie stosuje się rozróżnienie na motywację wewnętrzną i zewnętrzną. Motywacja zewnętrzna to wszelkie zachęty i naciski, które stosuje się, aby przekonać drugą stronę do wykonania jakiś działań. Należą do nich różnego rodzaju nagrody, kary, pochwały, przekupstwa, premie, tablice motywacyjne. Motywacja wewnętrzna ma źródło w tobie. Gdy czujesz się zmotywowany wewnętrznie, to wykonujesz jakąś czynność, bo jest interesująca i daje ci przyjemność. Przekłada się to na satysfakcję i poczucie sensu. Można powiedzieć, że osoby, które kierują się taką motywacją są szczęśliwsze i bardziej spełnione w życiu!   
 

 

Autorka zdecydowanie rekomenduje motywację wewnętrzną, co potwierdza wieloma argumentami i dowodami  naukowymi. Pisze m.in. "Jedną z najważniejszych potrzeb człowieka jest dążenie do autonomii. Motywowanie zewnętrzne jest formą sprawowania kontroli. Tym samym odbiera dziecku jego naturalną potrzebę samostanowienia o sobie. Człowiek reaguje na bycie kontrolowanym w dwojaki sposób: poprzez podporządkowanie się albo bunt." Autorka pisze dalej: "Rozwój motywacji wewnętrznej dziecka można wspierać poprzez stworzenie środowiska, które będzie wspierać realizację trzech głównych potrzeb psychicznych człowieka: potrzebę bycia w relacji, potrzebę bycia kompetentnym i potrzebę autonomii. Sposób w jaki będziesz motywował dziecko, zależeć będzie od twojej pespektywy patrzenia na drugiego człowieka. Pierwszy krok ku wspieraniu motywacji wewnętrznej to uwierzenie w potencjał i kompetencje dziecka, w jego chęć rozwoju i uczenia się". Motywowanie nie oznacza, aby pozwolić dziecku robić to, co chce. Chodzi o to, żeby rodzic odgrywał rolę przewodnika!

 

Złota zasada motywowania

 

wg W. R. Millera i S. Rollnicka w książce  "Dialog motywujący. Jak pomóc ludziom w zmianie" (za: J.Steinke - Kalembka).


Wspieranie i rozwijanie motywacji wewnętrznej możemy zawrzeć w akronimie pochodzącym z angielskiego słowa rule (ang. zasada). Słowo to bardzo dobrze odzwierciedla myśl przewodnią dobrego motywowania:

 

R (ang. resist): przestań naprawiać dziecko.  

 

W relacji z dzieckiem bardzo łatwo wpaść w błędne koło odruchu ciągłej naprawy. Jako rodzic chcesz dla swojej pociechy jak najlepiej i wydaje ci się, że posiadasz wiedzę na temat tego, co dziecko powinno zmienić w sobie, aby lepiej funkcjonować. Próbujesz różnych sposobów: od dobrych rad po ponaglenia, nakazy, zakazy, przekupstwa i kary. Wszystko w imię dobrych intencji, które masz.  Przypomnij sobie jednak sytuację, w której sam doświadczyłeś troski ze strony drugiej osoby usilnie nakłaniającej cię do zmian (np. abyś zaczął się zdrowiej odżywiać, uprawiać regularnie sport, skończyć coś, co już dawno zacząłeś...). Czy ciągłe poganianie, tłumaczenie, przypominanie ze strony tej osoby były pomocne? A może raczej powodowały, że czułeś jeszcze większe wyrzuty sumienia, dyskomfort i poczucie niekompetencji?  Tak właśnie zaczyna czuć się twoje dziecko, gdy po raz kolejny próbujesz przeforsować twoje zdanie. Swoim zachowaniem dajesz mu do zrozumienia, że coś w nim trzeba naprawić, aby zasłużyło na twoją akceptację. W takiej sytuacji dziecko zamiast dążyć do współpracy, zacznie cię unikać. Nikt nie lubi czuć się "wadliwym".

 

U (ang. understand): zrozum motywację dziecka.  

 

Dziecko zawsze jest zmotywowane, jednak nie zawsze do tych działań, na których zależy dorosłym. Są sytuacje, w których im bardziej się naciska, tym bardziej dziecko odmawia. Np. typowa sytuacja, w której usilnie starałeś się nakłonić swoją pociechę do założenia czapki. Dlaczego tak się dzieje? Za każdym zachowaniem i wyborem stoją jakieś motywacje. Być może dziecko nie chce założyć czapki, bo jest dla niego niewygodna, a może nikt z jego kolegów nie nosi takiej czapki? Jeśli spróbujesz odkryć, co stoi za konkretnym zachowaniem, będzie ci łatwiej nawiązać z dzieckiem współpracę prowadzącą do rozwiązania trudnej sytuacji. 

 



L (ang. listen): naucz się słuchać dziecka.

 

Wbrew pozorom słuchanie tego, co chce nam przekazać druga osoba, nie jest łatwe.  Słuchanie to dawanie czasu i uwagi. W przypadku dzieci może się to okazać jeszcze trudniejsze, ponieważ porozumiewają się na płaszczyźnie wielu wymiarów: nie tylko przez język, lecz także przez swoje emocje, zabawy, aktywność fizyczną. Słuchanie opiera się na empatii i trosce, nie zaś na chęci narzucania własnego zdania. Jeśli chcesz, aby dziecko cię słuchało, musisz najpierw nauczyć się słuchać tego, co ono mówi.  

 

 

E (ang. empower): podbuduj dziecko w jego działaniach.

 

Dzieci, które mają wysoką i stabilną samoocenę, są również bardziej zmotywowane. Nie boją się podejmować wyzwań i lepiej sobie radzą, gdy coś im nie wychodzi. Aby zbudować dobrą samoocenę, dziecko potrzebuje czuć, że jest dla rodzica ważne, a jego wysiłki są doceniane. Niestety bardzo często rozumiemy budowanie samooceny dziecka jako zasypywanie go pochwałami, czy nagrodami, oklaskiwanie za każdą podjętą próbę. Nic dziwnego, że po pewnym czasie dziecko dochodzi do wniosku, że pochwały rodzica to tylko sposób nakłonienia go do zrobienia tego, czego rodzic sobie i tylko sobie życzy. Pochwały rodzica powinny  być oparte na uważnej obserwacji, zawierać w sobie konkretne informacje zwrotne, a nie być pustymi formułkami. 

 

 

Samospełniająca się przepowiednia.


Bardzo ważnym aspektem w motywowaniu są oczekiwania rodziców względem swoich dzieci. Jeśli rodzic uważa, że jego dziecko jest trudne (złośliwe, leniwe, niegrzeczne, itp.), to te oczekiwania będą potwierdzać taki sposób widzenia i powodować, że dziecko stanie się właśnie takim, jakim się je postrzega. W psychologii mówi się o samospełniającej się przepowiedni. Polega ona na tym, że przekonania rodzica na temat dziecka przekładają sie na to, jak ono się zachowuje! Źle, jeśli dziecko często słyszy: "Czy ty zawsze musisz się tak zachowywać? Nigdy nie sprzątasz w swoim pokoju! Jesteś ciągle niegrzeczny." Są to wypowiedzi etykietujące dziecko, które blokują jego rozwój, a szczególnie jego motywację i chęć do zmian.

Jak uwolnić się od nadawania etykiet dziecku?

-  Wyrzuć ze słownika takie słowa jak: "zawsze", "nigdy"

- Nie zaczynaj zdania od "Ty jesteś.." Zamiast tego opisuj  jego zachowanie, np. zamiast: "Ty niezdaro", lepiej powiedzieć "Rozlałaś sok przez kręcenie się przy stole"

 

Efekt Michała Anioła 

 

 

Na szczęście siła naszych oczekiwań działa w obie strony. Można spodziewać się po dziecku wszystkiego najgorszego, ale można też poszukiwać jego mocnych stron i wzmacniać jego potencjał. To wydobycie i przyczynianie się do rozwoju potencjału odbywa się poprzez zaufanie, jakim obdarzamy dziecko oraz dostrzegamy wartość i dobro, które w sobie ma. Mechanizm ten znany 
jest w psychologii jako efekt Michała Anioła. Nazwa ta wzięła się oczywiście od nazwiska artysty, jednego z najbardziej znanych w historii sztuki, który na pytanie, jak udało mu się stworzyć tak doskonałą rzeźbę Dawida, miał odpowiedzieć : "Jedyne, co zrobiłem, to odłamałem niepotrzebne kawałki skały. Dawid znajdował się pod nimi". Podobne zjawisko wydobywania i realizowania wewnętrznego potencjału zaobserwowano w relacjach między małżonkami, a także między rodzicami i dziećmi. W dobrym wspierającym związku wierzysz w możliwości drugiej osoby. Dostrzegasz jej zdolności i pomagasz w ich realizacji. Podobnie jak Michał Anioł, widzisz coś ponad to, kim dziecko teraz jest - dostrzegasz jego potencjał. Twoja wiara i działania dodają dziecku skrzydeł !!!  

 

*************************************************************************************************

 

Kształtowanie umiejętności społecznych w domu

          Prawidłowe kształtowanie umiejętności społeczno-emocjonalnych już od najmłodszych lat zapewnia dzieciom lepsze wyniki w nauce, a później sukcesy w życiu zawodowym - tak wynika z wielu badań naukowych. Te najmłodsze lata to również okres uczęszczania do przedszkola. Dlaczego edukacja w tym obszarze jest tak ważna? Ponieważ dzięki niej stajemy się osobami, które rozumieją emocje swoje i innych, odczuwają empatię, potrafią wyznaczać sobie cele i osiągać je, nawiązują i utrzymują dobre relacje, a także podejmują odpowiedzialne decyzje. Jednak od kilku miesięcy nasze dzieci zmuszone są do izolacji w domu, a więc potrzeba budowania kontaktów społecznych jest mocno ograniczona. Dlatego warto, aby szczególnie teraz zatroszczyć się o prawidłowy rozwój emocjonalno -społeczny naszych dzieci. Można te umiejętności rozwijać poprzez zabawy w domu. Poniżej przedstawiam najciekawsze propozycje.

 

 

1. Rozmawiajcie o swoich potrzebach, nazywajcie emocje swoje (dziecko jest świetnym obserwatorem), jak również, a właściwie przede wszystkim, nazywajcie emocje dziecka.

- Najlepiej, gdy dzieje się to, tak zwyczajnie, na co dzień. Gdy jesteśmy wzburzeni, można powiedzieć: ale jestem zdenerwowany, albo: złości mnie, gdy widzę ten bałagan, albo: jest mi przykro, że nie możemy się spotkać z dziadkami, albo: jest mi smutno, że musimy zmienić w tym roku nasze plany wakacyjne. Ale też: cieszę się, że możemy już korzystać z placu zabaw. Jestem szczęśliwa, że przyszła wiosna i możemy wybrać się na spacer do lasu.